Thread Rating:
  • 4 Vote(s) - 2.5 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Justin Bieber [Dyskusja]
#41
Justin Bieber? Przypomniała mi się z nim pewna historia z przeszłości. Niestety z jego powodu skończyła się ona bardzo tragicznie i smutno mi za każdym razem, gdy ją opowiadam. Rozumiecie? Przez tego dzieciaka było mi smutno! Pewnie nie wiecie jak bardzo źle się wtedy czułem, ale wam opowiem dlaczego tak bardzo smutałem. Był piękny wrześniowy dzień 2009 roku. Ptaszki latały(ktoś mówił o kastracji?), liście spadały, dzieci wracały ze szkoły, tak jak ja. Chodziłem wtedy do podstawówki i wcześniej poszedłem do domu, bo nie było muzyki - ostatniej lekcji. Wróciłem radosny do domu i zacząłem grać w Gra. Włączyłem gg i się zapytałem kolegi, który siedzi ze mną w ławce, czemu nam odwołano muzykę. Okazało się, że zostałem brutalnie okłamany przez dziołchę, która uwielbiała Justina Biebera. Tak, tego samego dnia powiedziałem jej, że go nie lubię. Ona w ramach zemsty powiedziała, że nauczyciel jest chory i nie ma nikogo, kto mógłby go zastąpić. Ja, jako doskonały uczeń, zrodziłem wiele wątpliwości w głowie mojej wychowawczyni. Nigdy nie opuszczałem lekcji, a zwłaszcza muzyki. To były moje pierwsze wagary. One nie były z mojej woli - to była wina Justina Biebera. Gdyby tamta dziewczyna go nie kochała, to nie okłamałaby mnie. Wychowawczyni postanowiła zadzwonić i zapytać się mojej mamy o przyczynę nieobecności. Mama nic o tym nie wiedziała, bo była wtedy w pracy. Zadzwoniła do mnie i zaczęła się dopytywać. Ja starałem się wytłumaczyć, że zostałem okłamany przez fankę tego piosenkarza, ale nic do niej nie docierało. Po kilkunastu minutach powtarzania mojego wytłumaczenia, wreszcie uwierzyła. Zdenerwowana postanowiła zadzwonić do jej matki. Okazało się, że jej matka jest znajomą mojej mamy z pracy. Zakochana w Justinie Bieberze smarkula zaczęła wymyślać tłumaczenia, że zmyślam i moja mama uwierzyła im(bo jej matka ją chroniła) bardziej niż mnie. Dostałem szlaban na komputer i się bardzo zdenerwowałem. Nie mogłem już stać w Nithal i rozmawiać ze znajomymi(Joanna d'Arc aka Jade`, Doktek, Ramonka). Grałem wtedy łowcą, Zuy Czuowiek. Też na Katahha. Z płaczem poszedłem do pokoju i włożyłem głowę pod poduszkę, aby nie było słychać mojego szlochu. Wyklinałem po cichu Biebera i wszystkie jego fanki. Dziesięć minut później, mama poszła do sklepu. Szybko pobiegłem do komputera i go włączyłem. Wyszukałem na YouTube jego najpopularniejszej piosenki - Baby - i dałem mu łapkę w dół. Oprócz tego, napisałem mu wulgarny komentarz, ale był po polsku, więc go raczej nie zrozumiał. Następnego dnia do niej podszedłem i powiedziałem, że powinna się leczyć. Zgodzicie się chyba, że okłamywanie ludzi z powodu Justina Biebera jest żałosne, prawda? Ona zaczęła mnie wyzywać, a ja ją bardziej. Usłyszała nas wychowawczyni i powiedziała, że zachowujemy się okropnie. Ona(ta smarkula) zaczęła udawać płacz i mówić, że to ja ją sprowokowałem. Znowu zaczęła kłamać! Wyobrażacie to sobie? Wychowawczyni zapytała się mnie o wytłumaczenie. Powiedziałem prawdę, że przez nią mnie na muzyce nie było i że mnie wyzywała. Ona też mi nie uwierzyła i zadzwoniła do mojej mamy. W tym samym czasie musiałem patrzeć na chytry uśmiech tej smarkuli, gdy słuchała mowy umoralniającej skierowanej do mnie. Wróciłem do domu i od razu dostałem od mamy telefon. Ponownie zacząłem się tłumaczyć. Miałem w końcu powód, a ta psychofanka Justina Biebera zaczęła, co nie? Moja kara została przedłużona o tydzień. Tydzień więcej bez Gra! Wyobrażacie to sobie? Ja nie, zwłaszcza, że poznałem teraz bardzo miłych kolegów - Akiego i Pro Krewetkę. Pierwszy z nich lubi grać w Team Fortress 2, a drugi też. Wtedy jednak również byłem załamany. Oprócz tego, podobno miała mi wychowawczyni obniżyć zachowanie. Ja się znowu zacząłem tłumaczyć, ale mama mi nie wierzyła. Okrutna. Bezlitosna. Powiedziała, że każda próba okłamania będzie się kończyła przedłużeniem kary. Ja nie kłamałem, ale jeszcze bardziej przedłużyła! Czy to jest normalne? Moim zdaniem nie. Jeszcze bardziej nienormalne jest to, że nic by się nie stało, gdyby nie Justin Bieber! Mój szacunek(chociaż i tak go nie miałem) do niego całkowicie zmalał. A jeszcze bardziej do tej psychicznej dziołchy. Z powodu tej piosenkarzyny przelałem hektolitry łez i kilkanaście razy próbowałem się zabić. Tylko dlatego, że dostałem przez niego szlaban! Moje nastawienie do życia się całkowicie wtedy zmieniło. Zacząłem się smucić całymi dniami, smutek trwa do teraz. Nikomu od wtedy nie ufam, tak jak nie ufali mi. Justin Bieber zniszczył mi życie. Nigdy mu tego nie wybaczę.

dafuq i just wrote
Reply
#42
i.imgur.com/rtFrI.jpg
Reply
#43
Hmm, ale gdyby to był inny piosenkarz, którego byś nie lubił lub inna fanka? Wszystko potoczyło by się tak samo.


Ja mam właściwie pytanie. Dlaczego ludzie tak nienawidzą Biebera? Ja nie mówię, że on jest świetny. Szczerze nie podobają mi się jego piosenki. Ale czy to jest normalne, że wszyscy wyzywają go od nie powiem czego. Przecież on chyba nic nikomu nie zrobił. On też jest człowiek i ma uczucia. Pamiętajmy o tym.
Reply
#44
Tak, ja przestałem go lubić gdy dowiedziałem się o historii Kefrusa. TO PRZEZ NIEGO ON CIERPI!!!
Reply
#45
Legenda głosi, że ktoś to kiedyś przeczyta.
Reply
#46
przeczytałem ;x
Reply
#47
P. Tylko, że ja go wcale nie znam znam go tylko z jednego teledysku, który leci na VIVA
Reply
#48
Selena Gomez jest ładna? You mad?
Reply
#49
To się swoim głosem pochwal ...
Reply
#50
heh Selena gomez Angry taka sama jak bieber Big Grin


a ps: oni są jeszcze w ogóle razem ? Big Grin
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)