Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Jak growlować.
#1
Nom elo.

W czasie 2-tygodniowego knebla mój kumpel wpadł na pomysł zrobienia metalowego zespołu. On by był perkusistą, mamy basistę, ja gitarzysta. Z tym, że pewnie musiałbym odgrywać wokale, a chcemy grać klimaty death, i chciałbym się nauczyć growlować. Jest tutaj ktos, kto dobrze growluje i może mi dać porady jak się tego nauczyć? Próbowałem sam, ale nie wychodziło mi to tak dobrze jak u innych deathmetalowych bandów, jak Kataklysm czy Cryptopsy.
Reply
#2
Z tego co pamiętam to do dobrego growlu trzeba mieć wyćwiczoną przeponę. Kiedyś wyłapałem ćwiczenie na ten narząd. Kładziesz się na brzuchu i na plecy w miejscu przepony układasz kilka książek, encyklopedii i tak dalej. Oddychasz rytmicznie, ale oczywiście tą przeponą. Pamiętam, że nawet czułem lekki ból, więc działało.
Reply
#3
Ile trzeba robić, w sensie ile czasu dziennie i długosc okresu trwania? Do stycznia bym się wyrobił?
Reply
#4
Nie pamiętam już, więc podrzucam poradniczek znaleziony gdzieś tam. Całość Kopiuj/Wklej. Nie ma co dziękować. Może Ci się przyda.

Porady ogólne:
- Chcąc nauczyć się drzeć musisz pamiętać o tym jak bardzo ważny jest ODDECH. Bez wyrobienia oddechu Twój growl nie nabierze szponów. Gospodarka tlenem pozwala nie paść Wam po drugim kawałku. Najpierw zatem ćwiczymy ODDECH potem KRZYK.
- Gardło to instrument w którym nie wymienimy strun. Trzeba zatem specjalnej higieny, która pozwoli utrzymać go w kondycji. O tym dalej
- Kiedy coś zaczyna boleć, puchnąć... odpuśćcie sobie. Przerwy nic Wam nie zaszkodzą, a forsowanie gardła może zaszkodzić.

Higiena gardła:
- Obalam raz na zawsze mit: alkohol pomaga w nauce krzyku. Jasne, struny głosowe luzują się pod wpływem procentów, ale należy pamiętać o tym, że samo gardło to istne piekło. Przy mieszaniu dwóch rzeczy na dłuższą metę zapalenie gwarantowane. Oczywiście, znajdą się wyjątki od tej reguły, ale po co ryzykować?
- Woda to Twój nieodłączny partner. Ale nie pijcie jej, ponieważ siądzie Wam głos na następne utwory. Opłukanie ust musi wystarczyć.

Oddech:
*Krótki wstęp: oddech to najważniejszy element naszego śpiewania. Opanowanie go daje nam gwarancję, że damy radę prześpiewać (przeryczeć) cały materiał. Kluczem do wszystkiego jest przepona. Zwróćcie uwagę na śpiewaków operowych... często gęsto przeciągają oni jedną partię w nieskończoność bez wyraźnych oznak zmęczenia. A właśnie o to nam chodzi...
(Kiedy zaczynamy ćwiczyć oddech najlepszą pozycją jest pozycja leżąca. W takiej sytuacji przepona uciska nas "naturalnie". A to właśnie o nauczenie się korzystania z przepony nam chodzi)
(Jak poznać, że śpiewam z przepony? Częste pytanie... Kiedy nabieramy powietrza, odruchowo podnosimy ramiona. Musimy wyhamować ten odruch. W momencie gdy nasze ramiona staną w miejscu zaczniemy oddychać "brzuchem". To właśnie oznaka, że nasza przepona poszła w ruch)
(Ćwicząc i śpiewając należy pamiętać o tym, by nie wypruwać całego powietrza z płuc. Musimy zostawić sobie dla naszego organizmu żelazną rezerwę)
*Ćwiczenia
-1,2,3 - Zatem jak było podane wcześniej kładziemy się wygodnie. Kładziemy ręce na brzuchu. Nabieramy powietrza licząc do 3. I podobnie wypusczamy. Wszystko dzieje się na trzy. Ćwiczymy oddech przez dłuższą chwilę.
Teraz nabieramy powietrza na raz, poczym wypuszczamy licząc do trzech.
Następnie nabieramy powietrza licząc do trzech, a wypuszczamy na raz.
-piesek - W tym ćwiczeniu chodzi o oddychanie "na pieska", szybkie, krótkie wdechy i wydechy.
-pierwsza sroka bez ogona... - Nabieramy powietrza i zaczynamy wyliczankę "pierwsza sroka bez ogona, druga sroka bez ogona...". Wasza gospodarka tlenem jest już wyćwiczona (co nie znaczy, że możemy zaniedbać ćwiczeń!) przy dziewiątej sroce. Trzeba pamiętać o tym, by zostawić trochę powietrza w płucach.
-kartka papieru - przyciskamy do ściany kartkę papieru ręką, poczym puszczamy ją i staramy się jak najdłużej utrzymać ją siłą oddechu.
-johny bravo - uciskamy palcami dolne partie brzucha, poczym napinamy jego mięśnie, wydając odgłos podobny do tego, w którym lubował się johny bravo: ha!

CZĘŚĆ DALSZA:

Growl i krzyk
*krótki wstęp: Growl i krzyk to nie przelewki. Pamiętajcie o tym, co wspominałem w części pierwszej. Higiena gardła przedewszystkim. Zanim zabierzemy się za tą część musimy być pewni, że mamy już pewien warsztat oddechowy. Do dzieła zatem
(zaznaczam, że wszystkie podane tu ćwiczenia są efektem prac kolegi i mojej. Nie zostały przetestowane szerzej, ale u osób które je praktykowały podniosły one jakość darcia)
-Głośniej, głośniej! - zaczynamy od czystego dźwięku... powiedzmy "la" w doremifasolla.. nucimy go, potem śpiewamy, coraz głośniej i głośniej, aż do progu w którym dźwięk zniekształca się i przeradza w krzyk. Powtarzamy ten stopień parę razy.
- Niiżej - zaciśnięte usta i zęby. Nucimy jak najgłośniej dźwięk, po czym schodzimy coraz niżej i niżej, aż do dźwięku który jest absolutnym dołem naszej skali. Musimy powtórzyć go parę razy, nucąc go jak najgłośniej, najlepiej tak by zęby dzwoniły. Tą samą wersję ćwiczenia wykonujemy wspinając się coraz wyżej.
Jest to bardzo ważne ćwiczenie, dla ludzi którzy chcą wyrobić sobie ciężki, niski growl. Dół naszej skali musi być wyraźny i głośny.
-uoa. - Przechodzimy od cichego U, coraz głośniej O, wrzeszcząc już A.
-Babulec! - Po długich poszukiwaniach okazało się, że wyrazem na którym najszybciej można załapać ideę growlowania jest słowo Babulec. Na nim absolutnie początkujący powinni ćwiczyć szczekające jeszcze gardło. Posiada on łatwe do wygrowlowania głoski. A więc co robimy? Growlujemy babulec!
Reply
#5
Pytanie a propo Babulca.
Jak to growluje po tych wszystkich ćwiczeniach to boli mnie gardło, robić sobie przerwę? Cool
Reply
#6
No tak. Boli gardło - robię przerwę.
tu
Reply
#7
Próbuj, po prostu. Jeśli zaczyna boleć, przestań i próbuj w inny sposób. Masz growlować tak, żeby nic nie bolało.
Reply
#8
A czy jest sens rozkręcać zespół grający death, jeśli nie umiesz jeszcze growlować i dopiero zaczynasz się uczyć? ._.
Reply
#9
Ja to ćwiczyłem tak, że kosiłem i przekrzykiwałem kosiarkę.
Reply
#10
Na zimę się nie przyda ;-;
Absconditum:
Do stycznia chyba mogę się nauczyć.
Huba Niszczyciel:
Próbowałem jeszcze dzis rano przez 10 min, nic nie bolało
ErasuS:
K
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)