Thread Rating:
  • 0 Vote(s) - 0 Average
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Instrumenty muzyczne - Rozmówki
#1
Lightbulb 
Tak sobie pomyślałem, że założę temat, w którym każdy będzie mógł się pochwalić na czym gra, napisać recenzję czegoś, na czym grał wcześniej, porozmawiać o technice gry itd.

Ja osobiście gram na gitarze, posiadam Squiera Strata Affinity w kolorze Sunburst i Marrisa D220.


Moja recenzja:
Quote:
Jakiś czas temu przerabiałem, przez chwilę, Yamahę 112, tyle, że w przypadku Squiera, o ile jest on tańszą wersją Fendera, o tyle Yamaha jest już podróbką. Gitara była pożyczona od kolegi, postanowiłem na niej pograć i poczytać o niej trochę, sam przygotowywałem się wtedy do kupna. Do kolegi gitara wróciła po dwóch godzinach.

Dlaczego?

Przenalizujmy: Kupując Yamahę 112 mamy do wymiany:

- Przetworniki
- Klucze
- Gryf
- Mostek
- Struny
- Progi
- Podstrunnicę
- Płytę
- Wejście kabla
- Pokrętła głośności i przełącznik przetworników
- Korpus.
Tylko śrubki się do czegoś nadają.

Co otrzymujemy?

- Rachunek od lutnika na drugie tyle co gitara
- Yamahę za 600zł, na której nadal nie da się grać.

Reasumując, kupcie Epiphone'a albo Deana. Za tą cenę w sam raz.


Zapraszam do rozmowy i recenzowania. Smile
Reply
#2
Gram na skrzypcach, mam 4/4 za około 300 zł, firma EverPlay, i o ile w ogóle gitary im nie wychodzą, to skrzypce mają całkiem niezłe.
Gram też na gitarze, mam klasyka Alvery CG300, bardzo dobry model - polecam każdemu Big Grin chociaż nie wiem, jak to z innymi wyrobami tej firmy.
Reply
#3
Ja gram od 2 lat na gitarce. Na razie tylko na klasyku, i to jakimś tandetnym, bo połowy piosenek po prostu się nie da zagrać z powodu na jakość dźwięku. Cały czas zbieram na jakiegoś elektryka, ale co uzbieram to wydam Big Grin
Reply
#4
Ja bym Ci polecał odłożyć koło 800 stówek i kupić albo gitarę Dean + piecyk albo tańszego Epiphone'a. Squierów chyba nie ma za taką cenę, ale Deany to naprawdę pierwsza liga, przynajmniej w cenie do 900zł.
A Epiphone'y, jak zapewne się orientujesz, to tańsza wersja Gibsona, jednym z tańszych modeli jest Explorer Edge'a z U2 i Jamesa Hetfielda z Metallici. Czasami trafiają się buble, ale dla osoby, która chcę gitarę przejściowo, naprawdę się opłacają.

Jeśli chcesz odłożyć na coś porządniejszego, mogę Ci podpowiedzieć Gibson Flaying V Faded, koło 2500 albo Epiphone G400.
Reply
#5
Znany Ci set - klawisze, perkusja, gitara Smile.
Reply
#6
Jak najbardziej znany. Big Grin
Cieszę się ogólnie, że mam znajomych interesujących się muzyką, bo jest o czym pogadać. Smile
Reply
#7
Powiedzmy, że znajomych i powiedzmy, że muzyków, jeżeli o mnie chodzi. Ja tam zazdroszczę tym, którym tylko jeden słoń nadepnął na ucho, bo w moim wypadku to było stado :<.
Reply
#8
E tam, ja mam problemy z rytmem , to już w ogóle jest.
Reply
#9
Ja tam lubię pograć piosenki na telefonie numerkami klawiatury Big Grin
Reply
#10
Ja wprawdzie nie gram na żadnym instrumencie, może harmonijka, ale raptem dwie melodie, ale moi kumple mają zespół rockowy.
http://www.youtube.com/watch?v=sf6Me__5bNI

Oprócz tego większość kumpli gra na gitarach [klasyk/elektryk]
a dwie koleżanki na skrzypcach Wink

Można powiedzieć, że obracam się w towarzystwie grajków. Tongue
Reply


Forum Jump:


Users browsing this thread: 1 Guest(s)